Zaznacz stronę

Był sobie kiedyś człowiek, który znalazł żyłę złota. Szybko zamaskował swoje odkrycie i poszedł dowiedzieć się, do kogo należy ziemia. Właściciel był chętny do sprzedaży. Nie miał pojęcia co skrywa jego pole. Żądał jednak wysokiej kwoty. Tak wysokiej, że nasz poszukiwacz musiałby sprzedać dokładnie wszystko, co miał a na dodatek solidnie się zapożyczyć.

Trochę żal mu się zrobiło rzeczy, które zgromadził przez kawał życia. Trudno mu się było z nimi rozstać. Pomyślał: -Przecież nie muszę tego robić od razu. Do jutro na pewno nikt nie odkryje tego złota. Tak, jutro rano się tym zajmę.

Jednak następnego dnia pomyślał, że szkoda wszystko tak szybko sprzedawać – Więcej czasu pozwoli mi dostać lepszą cenę. Dziś się rozejrzę, a sprzedażą zajmę się jutro.

I tak dzień po dniu odkładał realizację swojego przedsięwzięcia.

Któregoś dnia zapytał sam siebie – A jeżeli się pomyliłem? Jeżeli tam nie ma żadnego złota? Albo jest go bardzo niewiele? Albo, jeżeli pomyliłem działki? Co wtedy?

Po kilku kolejnych dniach powiedział sobie: – Tak, to było tylko złudzenie. Tylko mi się wydawało. Dobrze, że byłem rozważny i nie dałem się ponieść emocjom.

 

W Hagakure, księdze samurajów, jest rada:

Zgodnie z naukami starożytnych mędrców, decyzję trzeba podejmować w przeciągu siedmiu oddechów. Pan Takanobu powiedział: „Jeżeli rozważanie trwa długo, efekty będą kiepskie”. Pan Naoshige powiedział „Jeżeli sprawy są załatwiane powolnie, siedem na dziesięć kończy się źle”. Wojownik jest osobą, która działa szybko. Gdy twój umysł błąka się tam i z powrotem, rozważanie nigdy nie doprowadzi cię do konkluzji. Ze świeżym, intensywnym i pełnym wigoru umysłem można podjąć decyzję na przestrzeni siedmiu oddechów. To jest kwestia determinacji i ducha zdolnego przebić się wprost na drugą stronę.