Zaznacz stronę

Energia nie jest równoznaczna z szybkością ruchu, z pobudzeniem. Są ludzie szybcy, których „nosi”. Rzuca ich to tu, to tam. Od jednego zadania do drugiego. Są rozkojarzeni i roześmiani, mówią coś od rzeczy, zmieniając temat co drugie zdanie. Nie są to jednak osoby obdarzone energią wewnętrzną. Są to jedynie ludzie pobudzeni i rozproszeni. William James, ojciec współczesnej psychologii mówi:

Większość ludzi nie zdąży zajść zbyt daleko przy swoim pierwszym porywie, a już porywa ich drugi. Daj swoim snom wszystko co masz, a będziesz zdziwiony jak wiele energii z ciebie wyjdzie.

Tak dużo celów, marzeń, inspiracji…. i co tego wynika? Nic. Jak często wielkie płomienie motywacji okazują się jedynie słomianym ogniem! Ludzie ci oszukują samych siebie, rozpraszają się i biegają od jednego pomysłu do drugiego. Czego im trzeba? Kolejnych podmuchów wiatru? Kolejnych motywacyjnych książek? Kolejnych inspirujących mówców?

Nie. Brakuje im umiejętności zarządzania swoją wewnętrzną energią. Ktoś, kto ma wewnętrzną energię, nie jest rozproszony, nie błąka się, nie grzęźnie, nie „nosi go”. Wręcz przeciwnie. Jest skupiony na działaniu. Osiąga sukces bo działa intensywnie, z konsekwencją i determinacją. Energia pojawia się wtedy, gdy umiesz przełożyć motywację na działanie, po drodze jej nie rozpraszając.