Bezpłatny ebook i kilka propozycji

Dziś postanowiłem skontaktować się z Tobą w nieco inny sposób. Zazwyczaj piszę teksty i umieszczam je na blogu. Od jakiegoś czasu pracowałem nad tekstem, ale tym razem nie umieściłem go na mojej stronie.

Zamiast tego przygotowałem go w postaci ebooka. To bezpłatny, ok. 50 stronicowy ebook (w formatach pdf, mobi (na Kindle) i epub.

Książeczka jest zatytułowana: JAK TO WSZYSTKO UDŹWIGNĄĆ? Zasady radzenia sobie ze stresem, napięciem i obawami, na czas pandemii i nie tylko.

Nie chodzi tylko o to, jak radzić sobie w obecnych czasach. Chodzi o to, jak zbudować w sobie odporność psychiczną przydatną na całe życie, we wszystkich obciążających nas sytuacjach.

Ten bezpłatny ebook znajdziesz tutaj:

Gdy klikniesz znajdujący się tam przycisk „Przeczytaj książkę” zostaniesz przeniesiony do… sklepu.

Tak. Założyłem sklepik na energiawewnetrzna.pl. Oczywiście nie po to, by sprzedawać tego ebooka – w końcu jego cena wynosi 0 złotych i nie zmierzam jej zmieniać. Założyłem sklep, bo w obecnej sytuacji nie stać mnie na to, by nie mieć żadnych dochodów (szkolenia dla firm, które pozwalały mi opłacać rachunki… przeminęły z wiatrem pandemii). Chciałbym wciąż pisać i publikować, nie oglądając się na przychody (jak to zawsze robiłem), ale tym razem nie dam rady.

Wiele mówiłem o tym, że jednym ze sposobów na to, by poradzić sobie z obciążeniem, jest nadanie brei, przez którą się przedzierasz sensu.
Dobrze przechodzę przez to napięcie, bo czuję, że to wszystko ma znaczenie, że to wszystko nie jest na darmo, że dzięki temu stanie się coś ważnego czy dobrego.

Co takiego dobrego może się stać? Dla mnie jedną z takich rzeczy jest otrzymanie odpowiedzi na pytanie: Czy cała ta moja energiawewnetrzna.pl, którą sto lat temu założyłem dość przypadkowo, to moje hobby, mniej lub bardziej sympatyczny sposób spędzania czasu – czy też jest to coś ważnego, co być może zmienia świat (choćby o okruszek)? Nie ważne, jaka będzie odpowiedź, cenne będzie jej usłyszenie.

W praktyce to oznacza tyle: Jeżeli nic w moim sklepiku nie sprzedam, moje pisanie okaże się konikiem, potrzebnym jedynie mnie. Nie oczekuję wielkiej sprzedaży. Wiem, marketing, promocje i te sprawy… Wystarczy mi jakakolwiek informacja zwrotna, tzn. jakiekolwiek przychody. Potem można coś na tym marketingować.

A co takiego sprzedaję?

Na stronie https://energiawewnetrzna.pl/events/ są aż cztery propozycje:

  • Spotkanie online na ten sam temat co bezpłatny ebook (za jedyne 9 zł).
  • Szkolenie online nt. budowanie odporności psychicznej (4 spotkania online za 90 zł)
  • Szkolenie online nt. wiary we własne możliwości (10 spotkań + choaching grupowy) za jedyne 340 zł
  • Indywidualne konsultacja / coching online ze mną (45 minut za 180 zł, termin do ustalenia).

Dla osób, które nie chcą niczego kupować, ale które mimo wszystko uważają, że to, co robię, jest coś warte, dodałem możliwość wsparcia mnie. Można postawić mi wirtualną kawę na stronie:

Wysyłam ten tekst z duszą na ramieniu, bo nie stać mnie na zatrudnienie informatyków i zespołu, który zajmowałby się sprawami technicznymi. Przez ostatnie tygodnie, w pocie czoła, ustawiałem wszystko sam (przynajmniej nauczyłem się stawiać sklepy internetowe, co może być cenną umiejętnością, jak nic nie zarobię). Przetestowałem i wydaje się, że działa. Gdyby jednak coś zgrzytało, przepraszam i mam nadzieję, że to Cię nie zniechęci. Gdyby coś zupełnie nie działało, bardzo proszę o kontakt.
Mam nadzieje, że dalszy ciąg nastąpi i że będę mógł wciąż pisać, dzielić się i wystawiać kolejne oferty do coraz lepszego i bardziej zadbanego marketingowo sklepiku 🙂 Mam nadzieję, ale z równą radością przyjmę informację, że pora odkleić się od energawewnetrzna.pl i pójść dalej.
Gdybym miał więcej nie pisać:

Wykorzystuj każdą chwilę, by się rozwijać. Dobrą, złą i średnią. Nie daj sobie wmówić, że jesteś nic niewart. Twoje istnienie zawsze ma głęboki sens. Czasem jednak, by to odkryć, trzeba zmusić się do odklejenia od tego, do czego tak długo przywierałaś. Czasem trzeba zdobyć się na odwagę, by zacząć myśleć o sobie w zupełnie nowy sposób. Czasem trzeba zmusić się, by popatrzeć krytycznie, bez uników, szeroko otwartymi oczyma na to, co robisz. Trzeba poddać swoje działania szczeremu osądowi. Pamiętaj jednak, że osąd zawsze dotyczy tego, co robisz, a nie tego, kim jesteś. Zawsze jesteś po coś. Zawsze masz znaczenie. Zawsze jesteś cenną osobą. Bądź szczery, a równocześnie łagodny.

Pozdrawiam Cię serdecznie,

Zbyszek

15 komentarzy

  1. Jestem bardzo poruszona pracą, jaką Pan wykonał i formą, w jakiej Pan tę pracę udostępnił. Z serca dziękuję. Kawa oczywiście już na Pana czeka 😉 I… ja tak czuję, że nie poprzestanę na jednej, bo w moim odczuciu jedna kawa to za mało. Nie zdążyłam jeszcze przeczytać całości, jedynie fragmenty, ale przejrzałam do końca i z przyjemnością zapoznam się z całością. Dziękuję raz jeszcze.

  2. Zbyszku, zrób wpłaty przez Blika, bo przez PayPal nie mogę tego zrobić. Lub jakikolwiek inny kanał „stawiania kawy”, może nawet w innej kwocie niż sugerowana przez Ciebie. Chętnie dam Ci wsparcie za tyle lat darmowego dzielenia się swoimi odkryciami z nami – błądzącymi po internetach w poszukiwaniu wartościowej wiedzy. Włóż w sklepik swoje książki o energii wewnętrznej, życia z uwagą, zmiany nawyków, jak pokonywać bariery i ograniczenia, efekt jojo w motywacji. To pozycje warte tego, by za nie zapłacić.
    A pamiętasz ten projekt zamkniętego szkolenia? To było fajne doświadczenie, może zebrać z niego materiały i udostępnić?
    Trzymam kciuki, żebyś dał radę przetrwać tę suszę/zmianę/szansę na nowe.

    • Dziękuję Agato 🙂 Masz racę. Tak zrobię. Materiały z zamkniętego szkolenia wyszły jako książka w wydawnictwie Helion, ale mam mnóstwo rzeczy do wystawienia. Myślałem już o tym, ale miałem poczucie, że na to wszystko jest za późne, że nie znajdę ludzie itp (mimo chęci, bezczelności we mnie wciąż mało 😉 Teraz wiem, że to ma sens, a dalsze czakanie z tym jest unikaniem. Dziękuję za wsparcie 🙂

  3. Popieram komentarz wyżej [Agaty] i w całości się z nim zgadzam. Chętnie Zbyszku wesprę Cię bardziej niż jedną kawą. Styczność z Twoimi książkami, a potem blogiem miała wpływ na mój światopogląd, a nawet więcej. Zrób tego blika jeśli możesz 😉

  4. Też mam wrażenie, że jedna kawa to za mało za ilość wiedzy jaką można znaleźć na tym blogu. Zbyszku, rozważałeś może https://patronite.pl ? Dzięki temu moglibyśmy Cię wspierać co miesiąc w dowolnej kwocie. Na przykład, dzięki patronite Tomek Sekielski realizuje wszystkie swoje produkcje, jakże ważne w wymiarze społecznym. Przemyśl to proszę i powodzenia! Kawa dla Ciebie oczywiście zamówiona 🙂

  5. Bardzo dziękuję za wszystkie reakcje. Za pobranie ebooka, za wpłaty na kawę, zapisy na warsztaty oraz za maile. Teraz napiszę tylko jedno: zatkało mnie. Nie, żeby rozwiązały się wszystkie moje problemy finansowe, ale jednego jestem pewien: to nie jest tylko hobby. To praca. I nie w takim sensie, że znój i pot z czoła, ale: ważna rzecz.
    Jestem szczęśliwy, ale z drugiej strony aż głupio się z tym czuję, bo tym, który najwięcej z tej pracy korzysta, jestem ja sam. Ale może na tym to polega: najcenniejsze są te zajęcia, w którym dwie strony równocześnie biorą i dają?
    Dziękuję bardzo.
    Potrzebuję sobie jeszcze kilka rzeczy ułożyć sobie w głowie, ale decyzja już jest: zostaję z pełną radością. Mam kilka nowych pomysłów, będę o nie pytał. Zadaję sobie sprawę, że aby wszystkie zagrało będę musiał być ‘agile’, ale dam radę 🙂

  6. SUPER Zbychu! Jesteś wielki!

  7. To pozwolę sobie tylko poprosić Cię, Zbyszku, żebyś – jak ustawisz tego BLIKa lub założysz coś na patronite – dał znać na mejle (w sensie – newsletterem), że nastąpiła zmiana (jakaś), żeby szersza publika mogła zareagować. Ta szersza, co nie może Cię wesprzeć przez PayPal czy kartę, a bardzo Cię ceni i chce wspierać.

  8. Zbyszku, od lat czytam Twoje pracę na różny psychologiczny sposób i dochodzę do wniosku, że warto w siebie inwestować w ten czy inny możliwy sposób.
    Jestem bardzo wdzięczna, że dajesz ludziom tyle serca, cierpliwości, mądrych, a za razem inteligentych zagadnień na każdy poruszający nas temat.
    Bardzo dziękuję, że byłeś i jesteś z nami od wielu lat:-)
    Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie
    Malgorzata

  9. Zbyszku, jeśli potrzebujesz pomocy przy stronie/sklepie lub grafice to chętnie pomogę nieodpłatnie – sam korzystam z twoich treści od dawna.

  10. Zbyszku,
    Ja również czekam na blik i zamierzam Cię wspierać.
    Sama należę teraz do grona ludzi, którzy w obliczu pandemii mierzą się z niższym dochodem i grożbą utraty pracy. Nie stać mnie chwilowo na droższe tematy z proponowanych przez Ciebie szkoleń, (kawa owszem, jak najbardziej i to niejedna). Ale to nie oznacza, że ten blog to jedynie „hobby”. Ja regularnie czytam i przekuwam Twoje przemyślenia na swoje działanie w życiu. Choćby ostatnie wpisy odnośnie nadmiaru informacji, oglądania wiadomości. Skopiowałam wprost Twoje rozwiązanie: doinformowuję się w okolicach obiadu. Poczułam się 100 razy lepiej. Przekazałam dalej.
    Twoje wpisy pozwoliły mi przetrwać bezrobocie cztery lata temu i nie poddać się. Niezliczoną ilość razy wracam do twoich tekstów. Dzięki Tobie zaczęłam kończyć rozpoczęte tematy, przestałam kręcić się w kółko i robić coś dla samego robienia. Zmierzyłam się ze swoimi lękami i przestałam się zadręczam tym, że mi coś nie wyjdzie. Zaczęłam próbować rzeczy zamiast tylko o nich marzyć.
    Naprawdę czekam bardzo na każdy twój wpis.
    Dziękuję. I proszę nie znikaj.

  11. Bardzo dziękuję za całe wsparcia – nie tylko to finansowe. Jestem pod wrażeniem. Teraz postanowiłem przede wszystkim złapać rytm – publikacji, nagrań i pisania. Już mi się to prawie udało. Od jutra będę odpisywał. Jeszcze raz dziękuję. Jesteście wielcy, jestem waszym dłużnikiem,

Pozostaw odpowiedź MarcinAnuluj odpowiedź