Ciągle słyszę jak to bardzo liczy się wytrwałość, motywacja, energia itp. Możesz zostać kim tylko zechcesz, jeżeli tylko masz motywację.

Demostenes był wyśmiewaną sierotą. Mówią, że się jąkał i miał słabowity głos. A potem został jednym z największych mówców starożytnej Grecji. Wytrwałość i motywacja: jak najbardziej. Ale gdyby nie pomysłowość w opracowywaniu ćwiczeń, niczego by się nie nauczył.

By mówić wyraźnie ćwiczył przemowy z ustami pełnymi kamieni; by mówić głośno wygłaszał mowy przekrzykując szum fal tuż na brzegiem morza; by móc w spokoju studiować mowy wielkich, wybudował sobie pomieszczenie pod ziemią i ogolił pół głowy, by nie mieć pokusy opuszczania go; by opanować konstrukcje mów, przepisywał słynne mowy po 8-10 razy. A oprócz tego brał lekcje u nauczyciela deklamacji Isaeusa.

Determinacja to tylko pierwszy krok.

Podaj mi jedno ćwiczenie, które wymyśliłeś, by rozwinąć swoje umiejętności. Albo je teraz wymyśl.