Gdzie ludzie są najbardziej szczęśliwi?

Najlepiej mieszkać tam, gdzie ludzie są najbardziej szczęśliwi. Psycholodzy, na podstawie badań prowadzonych na całym świecie opracowali mapę szczęścia. A dokładnie „subiektywnego poczucia zadowolenia z życia”. W jakimś stopniu takie zadowolenie przekłada się na energię życiową.

Na tej mapie im ciemniejszy kolor tym większe poczucie szczęścia, im jaśniejszy, ty bardziej niezadowoleni ze swojego życia są ludzie. Bordowy to wysokie poczucie szczęścia, żółty – niskie.
Mapa szczęścia
Gdy uszeregować wyniki, od krajów najbardziej szczęśliwych do najmniej, powstaje ciekawa lista. Jak myślisz, kto jest na pierwszym miejscu, a kto na ostatnim? Na której pozycji jest Polska? (lista ma 178 punktów)

A oto rozwiązanie. Początek listy (kraje , w których ludzie są najbardziej zadowoleni):

1. Dania
2. Szwajcaria
3. Austria
4. Islandia
5. Bahamy
6. Finlandia
7. Szwecja
8. Bhutan
9. Brunei
10. Kanada
11. Irlandia
12. Luxemburg
13. Costa Rica
14. Malta
15. Holandia
16. Antigua i Barbuda
17. Malezja
18. Nowa Zelandia
19. Norwegia
20. Szeszele

I kilka innych wyników:

23. USA
35. Niemcy
41. Wielka Brytania
62. Francja
82. Chiny
90. Japonia
99. Polska (hurra, załapaliśmy się do pierwszej setki!)
125. Indie
167. Rosja

A końcówka listy to:

176. Kongo
177.Zimbabwe
178. Burundi

4 komentarze

  1. Czyli te najszczęśliwsze kraje to te, które mają zdrowe zasady, te, w których dostatek jest „mocno do przodu” (zarobiły trochę na wojnach i wyzysku), te, w których nie ma głodu i te, w których telewizja nie trafiła pod strzechy.

  2. 🙂 No to wygląda. Wiele osób zauważa, że ogólnie poczucie zadowolenia z życia koreluje z zasobnością ludzi. I jak popatrzeć na czołówkę i na koniec listy, wydaje się, że tak jest. Ale jest kilka niespodzianek. Na przykład Japonia. Generalnie od końca wojny poziom zadowolenia, a mówiąc dokładniej – niezadowolenia z życia utrzymuje się na tym samym poziomie. Równocześnie pomiędzy rokiem 1958 a 1991 przychód na głowę wzrósł tam sześciokrotnie. Nic a nic nie zmieniło to sytuacji tych ludzi. Pytanie dlaczego? Dlaczego tak zasobni Japończycy są mniej zadowolenie z życia niż biedni i zniewoleni Chińczycy?

  3. Witam serdecznie, mieszkam od kilku lat w Japonii. Moze sie myle, ale wydaje mi sie, ze spory wplyw na niezadowolenie Japonczykow ma cena, jaka placa za te „zasobnosc”. Tutaj wciaz kroluje przekonanie, ze dla dobra gospodarki/narodu etc nalezy harowac 12h na dobe, nie zadawac pytan i bron boze nie probowac zmieniac zasad. Wiekszosc ludzi zyje mentalnie w pewnym unikalnym japonskim socjalizmie, ktory miesza sie z konsumpcjonizmem. A zaden z nich nie daje poczucia spelnienia czy zadowolenia z zycia. Pozdrawiam serdecznie
    PS wczoraj odkrylam Panskiego bloga i przyznam, ze ogromnie mnie wciagnelo czytanie:) Swietne teksty, pelne zdrowego rozsadku:)
    Ania

  4. Witaj Aniu.
    To bardzo ciekawe co piszesz o Japonii. Wyniki badań poziomu szczęścia w Japonii zastanawiają. Zawsze wychodzi, że zadowolenie ludzi spada lub tylko słabo wzrasta przy szalonym, kilkukrotnym wzroście zasobności.
    Rzeczywiście Japończycy płacą wielką cenę za swój sukces. To ciekawe, bo ich kultura pełna jest mądrych, skutecznych zasad. Może za bardzo się od niej odcięli?

    Cieszę się z opinii o tekstach i serdecznie zapraszam!

Zostaw komentarz