Masz silną czy słabą psychikę?

Przystanek tramwajowy. Dlaczego nic nie jedzie? Pod rozkładem grupa emerytów. Gdy próbuję dojrzeć cyferki, korpulentna pani z usztywnioną fryzurą nachyla się do starszego pana w kremowej czapce z daszkiem. Niby tak poufnie, ale tak się składa, że wprost do mojego ucha: – Co on będzie tu pieprzył, że psychika go załamuje! Moje ciało automatycznie przyjmuje postawę baczność. – Tak jest kapralu! Pani odwraca się wcale mnie nie zauważając.

shout2

Psychika go załamuje? Hm… ma pani, pani starsza rację. Niech on lepiej nie pieprzy takich głupot. Ale czy panią, nigdy psychika nie załamuje? Być może jest pani wyjątkiem, ale wie pani co? Większość z nas ta pieprzona psychika załamuje.

Nie wiem, kim jesteś. Może przedsiębiorcą. Może dopiero się przygotowujesz, żeby zrobić karierę. Może chcesz odnieś sukces finansowy. A może zależy ci po prostu na tym, szczęśliwie i spokojnie żyć. Nie ważne. Jedno jest pewne: potrzebujesz mocnej psychiki – takiej, która się na załamuje. Nie ma dwóch zdań. Jeżeli masz słabą, być może nie będziesz pieprzył, że psychika cię załamuje, ale niewiele osiągniesz.

Gdybyś zapytał psychologa, co to jest słaba psychika mało kto by ci odpowiedział. Wiem, bo sam jestem psychologiem i za psychologów uważa się wielu z moich znajomych i współpracowników. Usłyszałbyś coś w stylu: nie da się tego tak powiedzieć, psychologia nie posługuje się takimi pojęciami, to zbyt ogólne pytanie, jest zbyt wiele teorii, to nie byłoby naukowe… Trudno, niech będzie, że to nienaukowe. Od pewnego czasu jednak jestem coraz bardziej przekonany o tym, że siła psychiczna jest jedną z kluczowych rzeczy w naszym życiu.

Czy masz mocną psychikę? Czy twoja psychika cię załamuje? Czy twoja psychika sprawia, że twoje życie jest jednym wielkim pasmem nieszczęść i ucieczek?

Nie odpowiadaj na te pytania, póki nie wiesz, czym jest słaba psychika.

Słaba psychika – pierwszy rodzaj objawów

Słaba psychika sprawia, że zbyt szybko się poeddajesz

Są co najmniej dwa typy różnych objawów słabej psychiki. Pierwszy to lęk, wycofywanie się z przedsięwzięć, szybkie poddawanie się, niestabilność emocjonalna, mnóstwo negatywnych emocji przejmujących nad nami kontrolę.

Weźmy jakiś banalny przykład. Komuś podoba się dziewczyna. Postanawia podejść do niej i zacząć rozmowę. Robi to, tymczasem ona zamiast z rozmarzonym uśmiechem rzucić mu się na szyję, mówi dość chłodno:

– Każdą dziewczynę tak zaczepiasz?

Może nie jest to stwierdzenie „Weź spadaj koleś” ale w praktyce dość bliskie. Specjaliści od podrywania (do których się nie zaliczam) mówią o tzn. shit-teście. Nawet, jeżeli dziewczynie podoba się zaczepiająca ją osoba, nie może przecież tak od razu pokazać entuzjazmu. Na jaką by wtedy wyszła? Poza tym, dziewczyna może woleć człowieka pewnego siebie i zdecydowanego. Maniakalni podrywacze twierdzą nawet, że to sprawa  biologii: kobiety (w każdym razie tzw. gorące laski, nie narzekająca na brak adoratorów) mają instynkt, który zmusza je do upewniania się, czy rozmówca będzie w stanie ochronić ją i jej potomstwo przed niebezpieczeństwami (kto wie, jak znajomość się rozwinie?). Ich zdaniem, tego rodzaju zlewka, jest element gry wstępnej.

Ale nie wie o tym nasz podrywacz, który tracąc rezon, duka:

– E… nie… ja tylko tak… – i wycofuje się speszony.

Szkoda, że się poddał, bo znajomość mogła by być cenna. Miał tak słabą psychikę, że wystarczyło mu parę nieprzyjemnych słów (czy choćby niewielki entuzjazm) a już zalały go wątpliwości, zły nastrój, brak energii…

Jakiś czas po nieudanym podrywie nasz kolega wpada na zupełnie inny pomysł: Założę firmę! Idzie z tym do inwestora.

Co mówi najczęściej inwestor?

Odpowiedź A: Kochany z nieba mi spadłeś! Czekałem na ciebie całe życie! Moje pieniądze nie mogę się doczekać twoich pomysłów.

Odpowiedź B: Weź spadaj koleś (co oczywiście rzadko jest powiedziane w ten sposób, ale różnica jest niewielka).

Łatwo się domyśleć poprawnej odpowiedzi (jeżeli wybrałeś A, prawdopodobnie nigdy nie próbowałeś kogokolwiek przekonać do jakiegokolwiek przedsięwzięcia).

Potencjalny inwestor (klient, pracodawca, współpracownik itp.) oczekuje, że będziesz bronić swojego pomysłu. Jego motywacje są dość podobne do tych, które ma „gorąca laska”: chce się upewnić, czy ma do czynienia z kimś, kto nie ucieknie przez pierwszą, lepszą przeciwnością

A co robi nasz słabowity kolega?

– O przepraszam, to ja lepiej zajmę się czymś innym…

Objawem słabości psychiki jest branie do siebie wszystkich przeciwności i wycofywanie się ze swoich zamierzeń przy pojawieniu się pierwszego, lepszego oporu.

Osoba słaba psychicznie przerzuca się z projektu w projekt wszędzie szukając łatwej prostej okazji. Jeżeli nikt nie wita jej z otwartymi ramionami, jeżeli to, za co się zabrała nie przebiega tak, jak to sobie wyobraziła, zaczyna czuć najpierw rozdrażnienie potem niepokój, potem smutek, potem złość, potem rezygnację (kolejność może być inna).

To pierwszy rodzaj objawów słabości psychiki: wycofywanie się i załamywanie pod wpływem przeciwności.

Osoba silna psychicznie, to nie jest ktoś, kto potrafi znieść jedną czy dwie przeszkody. To ktoś, kto po dziewięćdziesiątej dziewiątej przeszkodzie jest ciągle tak samo świeży jak był na początku. 

Drugi rodzaj objawów słabości

Vineyards with bee

Ten rodzaj jest nieco mniej oczywisty. Ale gdy mu się uważnie przyjrzymy, zobaczymy, że idzie w parze z pierwszym. To sztywne przekonanie o swoje wielkości i specyficzny rodzaj perfekcjonizmu.

Jeżeli słyszę, jak ktoś mówi:

– Jestem wielki, tylko ja wiem, o co w tym wszystkim chodzi. Nikt w Polsce / na świecie / w moim mieście nie ma tak dobrze poukładane w głowie jak ja – od razu wiem, że mam do czynienia ze słabą psychiką.

Człowiek o słabej psychice nie potrafi się z siebie śmiać, nie ma do siebie dystansu, nie dopuszcza do świadomości tego, że może się mylić, nie dopuszcza do świadomości tego, że popełnia błędy.

Jego poczucie wielkości jest mechanizmem obronnym, który ma za zadanie kamuflować słabość.

Jak to działa? Wróćmy do naszego podrywacza. Następny quiz.

Co mówi sobie po tym, gdy dostał kosza? Oto dwie możliwości:

A) Twarda sztuka, ceni się! Muszę się bardziej postarać!

B) Głupia zdzira, nie będę się zadawał z idiotką!

Masz rację, jeżeli wybrałeś odpowiedź B.

Już Ezop pisał o tym mechanizmie: lis, który nie mógł dosięgnąć winogron, stwierdził, że na pewno są kwaśne. Ludzie, którzy nas krytykują albo odmawiają nam tego, na czym nam zależy są: idiotami, głupcami, frajerami, nierozgarniętymi palantami, nieświadomymi osobnikami itp.

To samo się dzieje, gdy twój biznes spotka się z oporem klientów: o niewdzięczni! Przecież mam najlepszy w życiu produkt, ale głupota panuje w tym kraju! Jestem dla was za dobry!

Podstawowym objawem słabości psychicznej jest wycofywanie się z zamierzeń, jakie są dla nas ważne. Nie liczy się, czy wycofasz się jęcząc „O ja biedny” czy też mówiąc „Głupia zdzira”.

Wycofujesz się bo nie jesteś w stanie znieś oporu i bólu psychicznego. Przemądrzali cwaniacy są w rzeczywistości potwornie słabi psychicznie. Często grają twardzieli, tak długo póki mają wokół siebie tłum potakujących im ludzi. Można utrzymać łagodzącą wszystkie cierpienia bajkę o byciu kimś absolutnie wyjątkowym. Ale to nie siła. To samooszukiwanie się. Wystarczy popatrzeć co się dzieje, gdy tacy ludzie zostają sami. Nagle widać, jakimi są przeraźliwymi słabeuszami.

Silna psychika

Łatwo sobie teraz odpowiedzieć jak pracuje silna psychika.

Człowiek o silnej psychice, to ktoś, kto potrafi radzić sobie z oporem – zarówno tym zewnętrznym, jak i (a może przede wszystkim) wewnętrznym.

Dla takiej osoby przeszkody nie są pretekstem do wyciągania dramatycznych wniosków na swój temat.

– O jejku… jak ciężko, to może dam sobie spokój, może poszukam czegoś innego, może znajdę jakiś inny sposób na życie.

Bardzo podoba mi się to, co powiedział Leonardo DiCaprio w jednym z wywiadów, a co wcześniej powiedział mu jeden z reżyserów:

Ból jest chwilowy, film zostaje.

Czasem wydaje nam się, że filmy, książki, wielkie przedsiębiorstwa, stabilne małżeństwa (i cokolwiek innego warto tworzyć) są zsyłane z nieba. Ot tak powstają sobie przy okazji, w wygodnej atmosferze i z lekkością poranka. Bzdura. Za większością wielkich rzeczy stoi jakiś psychiczny siłacz, który umiał sobie powiedzieć: ból mija, to co ważne zostaje!

Osoba silna psychicznie to także ktoś, kto ma dystans do siebie: nie traktuje swoich poglądów, oczekiwań i wyobrażeń jak prawd objawionych. Umie uważnie słuchać tego, co mówią inni, nie krytykując ich i nie ucząc ich swojej, jedynej prawdy. Umie się śmiać z siebie, zna swoje ograniczenia i słabości. Umie się uczyć, gdy ludzie go krytykują i wytykają mu błędy. Dzięki temu dobrze zna swoje granice. Wie w czym jest dobry a w czym sobie jeszcze nie radzi. To ktoś, to umie także cenić innych ludzi, nawet wtedy, gdy dostaje od nich shit test. Klienci, którzy nie chcą z nim robić interesów, to nie są głupcy, ale ludzie, których trzeba nauczyć się rozumieć. To nigdy nie jest człowiek, jedyny w kraju, mieście czy na świecie. Gdy go zapytasz, czy jest jedyny, zazwyczaj powie:

– Coś ty, jest wielu takich jak ja! Podziwiam ich i uczę się od nich.

Siła psychiczna, najprościej mówiąc jest zdolnością do pokonywania oporów i przeciwności. Im silniejszy psychicznie jesteś, tym lżej i z większą świeżością radzisz sobie z niepowodzeniami, niechęcią, odmowami, własnymi błędami, własnym lenistwem czy biernością – tym wszystkim, co składa się na opór psychiczny. A opór jest obecny wszędzie i zawsze. Tak samo jak przesunięcie jakiegokolwiek ciężaru wiąże się z pokonaniem oporu fizycznego, każde nasze przedsięwzięcie wymaga pokonania oporu psychicznego. Im większy ciężar, tym większy opór. Im większe przedsięwzięcie tym większy opór psychiczny.

Rozwijanie

Nasza zdolność do pokonywania oporu nie jest tylko kwestią posiadania odpowiednich przekonań czy podejścia do życia. To nie jest tak, że można powiedzieć:

– Przeczytałem mądrą książkę i teraz już wszystko wiem. Moje życie się zmieni! Mam więcej siły psychicznej!

Przekonania są ważne, ale same przekonania niewiele zmieniają. To tak, jakbyś przeczytał książkę o jakimś niezwykłym siłaczu, który łamie sztaby żelaza i stwierdził, że teraz też będziesz je łamał.

To jest kwestia treningu. Jak twierdzi profesor Roy F. Baumeister, nasza zdolność do wolicjonalnego działania funkcjonuje tak, jak mięśnie. Możemy ją rozwijać, tylko dzięki używaniu jej.

Nikt nie rodzi się z silną lub słabą psychiką, tak samo jak nie rodzi się silny lub słaby fizycznie. Oczywiście rodzą się tacy, którzy mają większe predyspozycje do tego by stać się siłaczami. Ale mało jest osób, które nie mogą stać się silne. Siła mięśni jest przede wszystkim efektem ćwiczeń. Tak samo jest z siłą psychiczną. Jak rozwijać? Najprościej: wykonuj małe, ale regularne ćwiczenia. Najprościej: wykonuj małe, ale regularne ćwiczenia. Bądź cierpliwy. Traktuj przeciwności i przeszkody, jako okazję do rozwijania swojej siły psychicznej. Nikt nie staje się żołnierzem Marines od pierwszego dnia.

43 komentarze

  1. Wiem, miałem już nie pisać. Jak mawiał staruszek Whitman „Przeczę sobie? Świetne. Więc przeczę sobie”. Serdecznie to polecam. Nie ma większej przyjemności niż przeczenie sobie 🙂

    • Zaglądałam tu często, jakbym chciała przywołać kolejny wpis. Jakże się cieszę z faktu, że przeczysz sobie. Rób to w takim stylu, jak najczęściej.

    • … mało jest osób, które nie mogą stać się silne…

      Dziękuję, Zbyszku, za Twoją obecność i za materiał do niedzielnych przemyśleń

    • Nie zgadzam się z twierdzeniem że psychikę można wyćwiczyć ze słabej na silną. To kwestia postawy a z ludzie rodzą się już z osobowością np.dominującą. uległą agresywną. tego nie można zmienić. A z tego wynikają wszystkie inne zachowania życiowe.

      • To nie tak… Jeśli chcesz „wyćwiczyć” słabą psychikę na silną, znaczy to, że już masz słabą a ona nie wzięła się znikąd.

      • psychike ma sie po przejsciach w zyciu co sie stracilo w rodzinie,przyjaciol czy w zwiazkach z partnerem. Powiem ze zależy jak od malego byles wychowany przez rodzicow czy dobrze czy zle. Ja juz mam dosc zniszczona psychikę od wszystkiego praca, rodzice, zwiazki i stracilem w zyciu dziadkow których bardzo Kocham i mojego najlepszego przyjaciela Lukasza jakiego w zyciu poznalem i nigdy o nim nie zapomne. Pracuję nad psychika byc silnym raz pomaga a raz nie. Najlepsze jest to jak ktoś dobije obrazajacym tekstem w rodzinie czy w pracy a ty nawet nic nie powiesz zeby ta osoba ucierpiala bo nie ktorzy ludzie mają slabe punkty charakteru. Czlowiek o dobrym sercu do ludzi bedzie cierpial do konca zycia np. ja a inni nie wychowani to robia z czlowieka co chcą i wykorzystuja. Mam już doswiadczenie jakie zycie jest okrutne. Pozdrawiam ludzi o dobrych sercach.

  2. Świetny tekst! Za każdym razem kiedy czytam coś „od Pana”, po części widzę w tym moje zachowanie/nawyki i dzięki temu mogę zdawać sobie z tego sprawę, kontrolować to, a przede wszystkim zmieniać siebie.

    Serdecznie pozdrawiam

  3. Zbyszek, Ty jesteś jak Michael Jordan 🙂 On też zarzekał się, że już nie zagra 🙂

  4. Zgadzam się z Markiem. 🙂 Świetny tekst.
    Ciekawa jestem Zbyszku, co powiedziałbyś o sile psychiki osoby, która nie wycofuje się, daje sobie doskonale radę w naprawdę trudnych życiowych testach i próbach. Najczęściej tych, które dotyczą innych osób. Taki odpowiedzialny „opiekun”. Natomiast wycofuje się, poddaje w sprawach, które nie są z kategorii „życie albo śmierć” i dotyczą tylko bezpośrednio tej osoby?

    A ja raz, przed laty, samą siebie rozśmieszyłam i to w czasie porodu. Pomyślałam – kurcze, z tego nie mogę się już wycofać ani uciec, co za pech. Mogę tylko przeć. ;).

  5. Świetny tekst! I dla mnie pojawił się w nad wyraz odpowiedniej chwili. Dziękuję!

  6. Wow,Zbyszku,jestem pod wrażeniem! jednak nowy tekst! super! i ta Twoja siła-podziwiam.

  7. Bardzo dobry i potrzebny tekst .

    • Z tego wynika że trzeba być upartym i robić na lrzekort. Tylko czy to jest mądre. Może najlepiej od razu przeprowadzić się do Korei północnej żeby pokazać jak się jest silnym psychicznie

  8. BARDZO dziękuję za ten tekst, a zwłaszcza za Twoją tu obecność i come back!

    Ja też jestem ciekawa odpowiedzi na pytanie zadane przez Cattę. Dlaczego niektórzy dla innych rzucą się pod pociąg,ale dla siebie nie zrobią nic? Czy to jest tylko kwestia ich wychowania do zapominania o sobie, czy może też być wybór, by dla innych bardziej się poświęcać? Czy to efekt wyznawanych wartości?

  9. dziekuje za ten tekst. Ja tez mam poczucie , ze czesto bardziej dla innych anizeli dla siebie, potrafie bac silna i psychicznie i fizycznie. jednakowoz zauwazam, ze to: dla innych, jest tez: dla siebie ( mnie) tyle, ze okrezna droga…i moze nawet niezbyt szczerze wobec samej siebie to robie. no bo, jak czesciej innym niz sobie, to czy to nie jest egoizm wobec samej siebie??????! pamietam taka opowisc: Marshalla Rosenberga: o pewnym plemieniu ( nie pamietam juz, gdzie) ale zyjacym obecnie…oni nie maja slowa egoizm w swoim zasobie, bo egoista to ten, ktory pomaga innym a nie sobie-dokladnie odwrotnie niz u nas. pozdrawiam serdecznie Zbyszku.

  10. Może jest tak, że niektórzy muszą mieć „wysoką stawkę”, żeby ich ukryte na co dzień zasoby sił psychicznych się ujawniły. Ci, którzy „potrafią zachować zimną krew, kiedy wszyscy tracą głowę”.

  11. Dziękuję za wszystkie komentarze. Bardzo się cieszę, że tyle osób znalazło w tym tekście coś dla siebie. Fajnie, że czasem zdarzają się fajne teksty. Choć zawsze wtedy pojawia się obawa: czy aby uda się następnym razem? Ale już przywykłem. Zobaczymy, może jutro będzie coś nowego.

    Co do pytań: dlaczego niektórzy dla innych zrobią wszystko, a dla siebie nic? To bardzo dobre pytanie i może napiszę później coś więcej. Ale teraz tak na szybko (bo muszę zadbać o siebie i iść na obiad). Sol Stein (nauczyciel pisania, którego bardzo poważam) twierdzi, że z pisaniem jest jak z seksem. Przyjemność muszą mieć dwie strony, inaczej lepiej sobie darować. Tak jest nie tylko w pisaniu, ale także w każdej innej dziedzinie.

    Jak nazwać kogoś, kto chce dobrze tylko dla drugiej osoby? Jak nazwać kogoś, kto chce dobrze tylko dla siebie?

    Myślę, że prawdziwa siła, w każdej dziedzinie życia jest zdolnością do budowania relacji, w których nie ma zasadniczej sprzeczności między moim a twoim interesem. Zdarzają się różne sytuacje, ale notoryczne zajmowanie się tylko innymi nie jest zbyt zdrowe.

    A co do wysokiej stawki i poddawania się w sprawach, które nie są sprawami „życia i śmierci”. Jak pisali filozofowie, sztuka polega na tym by sprawy życia i śmierci traktować jak codzienne, a codzienne, jak sprawy życia i śmierci. I to jest dopiero siła!

    Pozdrawiam serdeczni i jeszcze raz dziękuję 🙂

    • „Fajnie, że czasem zdarzają się fajne teksty. Choć zawsze wtedy pojawia się obawa: czy aby uda się następnym razem? Ale już przywykłem. Zobaczymy, może jutro będzie coś nowego”

      Ale Panie Zbyszku co ma się Panu udać bądź nie? Moze lepiej traktować ten tekst ( i kolejne teksty na tym blogu, jeśli się pojawia) jako coś co już powstało i nie musi być dziełem sztuki. Każdy jak bardzo, bardzo chce to i tak dopatrzy się tego co jest dla innych niewidoczne. Także może lepiej nie doszukiwać się drugiego dna.

    • Dzięki Blublu. Z plecami mam taką kartkę z napisem „aż tak bardzo się nie przejmuj”. Robię postępy, choć idzie mi o powoli 🙂

  12. A ja myślałem że silna psychika jest wtedy podrywamy nie podrywając a sprzedajemy nie próbując sprzedawać.
    Czyli inaczej mówiąc doprowadzamy do takiej równowagi że to ona chce być zagadnięta i zgadza się na wszystko a tamci drudzy sami przychodzą po nasz towar.

    • Ryszard, to przecież nie ma związku z siła. To spryt, rozsądek – jakkolwiek to nazwiesz. Cenna rzecz, ale coś innego. Siła – jak mówi fizyka – jest potrzebna do tego by pokonać opór. Jak uda ci się uniknąć oporu – to świetnie. Pewnie są mistrzowie, którzy to umieją. Ale według mnie częściej to teorie. Z kobietami to jest różnie, ale nawet PUA uczą, że opór jest rzeczą naturalną. A sprzedaż? Sprzedaż jest przede wszystkim pokonywaniem wątpliwości klienta. Szkoliłem wielu sprzedawców i zawsze wyróznikiem tych dobrych był sposób w jaki radzili sobie z oporem i wątpliwościami klienta. Ktoś kto liczy, ze klient sam przyjdzie i kupi, że sam wszystko będzie wiedział i że nie powinien mieć żadnych wątpliwości – niewiele osiąga.

  13. ooo… miła niespodzianka znów móc Ciebie przeczytać. Pogodziłem się ze strata mojego „guru”, uznając to odejście za cykl przemijania, coś jak pory roku.. jesień….
    Zajrzałem przez przypadek a tu …lato 🙂

  14. Zbyszku, zawsze z przyjemnością Cię czytam (choć nie zawsze się z Tobą zgadzam 😉 ) Fajnie więc, że znów mamy taką możliwość 🙂

    O moich borykaniach się z siłą i słabością napisałam kiedyś wierszyk:

    Stanęłam okrakiem
    na sile i słabości

    Każda ciągnie w swoją stronę
    jak kry na rozmarzającym jeziorze

    Na nic pięć lat jogi
    i zgrabna filozofia Wschodu

    Moje polskie jin i jang
    jakoś nie chcą harmonijnie krążyć

    Co i róż zaliczam kąpiel

    Żeby chociaż woda była cieplejsza!

  15. Bardzo ciekawe spojrzenie na kwestię tego, na czym polega to, by być lepszym. Lepszym to znaczy właśnie silniejszym.

  16. Witam kochani :)Czasem słabość jest siłą a czasem siła słabością. Być ,po prostu być.Co mi pomoże nazewnictwo tego co robię? po co mi słowo „SIŁA” Dlaczego mam oceniać siebie i innych przez taki pryzmat.Co to da? Dawid pokonał Goliata. Czy był silny? Był tylko dzieckiem.Cel uświęca środki.A może w życiu ważne są nasze intencje? Pozdrawiam:)

  17. zawsze wydawalo mi sie ze jestem raczej slaby psychicznie. ale potwierdzam to po tych z podejsciem do dziewczyny. ale znowusz mam kobiete, rodzine, dzieci. prowadzimy dom. idziemy przez zycie. pracujemy. dorabiamy sie roznych rzeczy. myslimy pozytywnie o przyszłości. o co tu chodzi?

  18. Ja myślę, że ktoś kto robi wszystko dla innych a nic dla siebie robi tak, bo nie umie byc asretywnym. Wydaje mu sie, ze inni tego oczekuja (a nieraz oczekują) i by byc zaakceptowanym spełnia oczekiwania?

  19. Że niby słysząc od dziewczyny „Spadaj koleś” mam rozumieć że robi mi test? Śmieszne. Póki co rozumiem że jest tępą istotą i widocznie nie chce sprawdzić czy warto mnie znać.

    Chociaż skoro taki shit test jest w porządku to może należy wprowadzić fuck test? Oblewa – znaczy że nie jest w stanie dać mi przyjemności i nie warto się z nią zadawać?

  20. Nie do końca się zgodzę z tym tekstem.
    Trochę drażni mnie przedstawianie przez psychologów rożnych typów ludzi w czarno-białej kolorystyce. To się tyczy wszystkiego. Dzieci wychowane w dobrych rodzinach według psychologów mają same zalety (miłe,pomocne,mają dobre kontakty z rówieśnikami),a tym z patologii to same wady się wytyka (wycofane,lękliwe,agresywne). To samo z tą siłą. Nie wierzę w takie określenie jak silna i słaba psychika,dlatego,że zbytnio kojarzy mi się z darwinizmem i doborem naturalnym. A to z kolei każe uważać słabeuszy za niepotrzebny balast,za ludzi,których geny powinny zostać wyeliminowane. Może i jesteśmy zwierzętami ale mamy na tyle wykształcone mózgi,umiejętności społeczne,talenty,różne pola widzenia i sytuacje,w których możemy się realizować,że według mnie nie ma sensu grupować ludzi według takich kategorii. Ktoś może być silny na polu kontaktów międzyludzkich ale zupełnie może polegać w sferze zawodowej (bo np. jest leniem albo po prostu mu nie zależy),zresztą znam taką osobę. A ilu jest ludzi odnoszących duże sukcesy w pracy,którzy innych uprzedmiotawiają,manipulują innymi i wykorzystują dla własnych celów ? Takim nie można odmówić siły samej w sobie,bo jednak sukces zawodowy zawdzięczają ciężkiej pracy,ambicji. I jak tu takich ludzi określić ? Niestety się nie da..
    Inna sprawa,że każdy ma jakieś słabości. Osoba silna psychicznie też tyle,że być może nie musiała się z nimi nigdy zmagać. Znam też ludzi.którzy na każdym polu odnoszą rzekome sukcesy-mają wielu znajomych,dobrą pracę,kochającą rodzinę. Są też bardzo ambitni,wytrwali, nie poddają się przeciwnością losu. Cóż.. większość z nich ma takie gładkie życie od zawsze. A jestem ciekawa co by było,gdyby ci ludzie stracili kiedykolwiek coś na czym im zależy np. rodzinę czy przyjaciół. Jestem ciekawa czy dalej byliby tacy silni.
    Jak już mówiłam-nie wierzę w siłę psychiczną ale,gdybym musiała już to określić to powiem krótko.
    Według mnie osoba silna psychicznie to ktoś,kto umie być sobą i tyle. I nie zmienia się pod naciskiem. Przykładowo : opisana osoba ze słabą psychiką w tym artykule,która jest lękliwa i wycofana i bierna jest dla mnie silniejsza psychicznie jeżeli czuje się ze sobą dobrze,pomimo wielokrotnej krytyki i odrzucenia ze strony otoczenia nie postanawia zmieniać swojego charakteru (bo jest jej ze sobą dobrze) i dalej jest sobie wycofanym zamułem niż osoba opisana jako silna psychicznie,która niby umie się dostosować ale jej pragnienia nie wykraczają poza te społeczne (tzn. taka osoba świetnie się kamufluje, a zajmuje się tylko tym co popiera społeczeństwo np. pracą i rodziną, jej charakter wszyscy ubóstwiają,bo siłą rzeczy jest on dostosowany do potrzeb społeczeństwa).
    Osoba silna to nie ktoś,kto jest przez wszystkich lubiany. Osoba silna potrafi zaakceptować siebie i nie zmieniać swojej osobowości wtedy,gdy nie ma w nikim oparcia, każdy ją odrzuca.
    Z osobą silną psychicznie zawsze kojarzyli mi się indywidualiści i nonkonformiści,a nie ludzie,którzy mają”dobre” kontakty z otoczeniem.

    • gratuuluje głebokiego i obiektywnego spojzenia w to zagadnienie ale co z osobą która chce zmienić niektóre swoje cechy który musi walczyć ze swojimi głeboko zapisanymi podswiadomymi negatywnymi przyzwyczajeniami i tu wlasnie jest potrzebna siła w najwyzszym stopniu . Czy Mógłby pan napisać następny artykół w tym kontekscie?

      • Odwieczny problem (tzn. odwieczny przynajmniej dla mnie): jak słabą psychiką zmienić słabą psychikę na co najmniej niesłabą psychikę. Psychika.
        Psychika.
        Psychika.
        A-psika!
        Kicha…

  21. Swietny artykul. Uwielbiam psychologie, bardzo interesujaca jest.

  22. Tak ale Leonardo DiCaprio wychował się obok ludzi co go wspierali, byli to ludzie postawieni wysoko społecznie, jak zauważycie do tej pory przebywa z matką i 60 % czasu spędza z nią (w domu) a ma już 37 lat ? ,łatwo mówić że ktoś jest słaby czy mocny psychicznie jak określa się tą osobę tylko po jej zachowaniu, a nie analizuje jej wcześniejszego życia od dziecka ”dlaczego pewne czynniki tak zadecydowały że jeden się boi, natomiast drugi jest wykuty niczym Miecz samurajski ”. Jeśli w okresie Dzieciństwa dziecko przeżyje pełno bólu, cierpienia, płaczu to co się potem nie dziwić że ma problemy jak nie miało ojca, ojciec 200tysięcy przepalił i przepił ,a drugiemu dziecku ojciec składał na książeczkę pieniądze do 18 roku życia i to dziecko ma potem na kącie 200tysięcy, a drugie dziecko nie ma nic tylko chorobę z wdychania papierosów ;( . Istnieje jeszcze jedna rasa ludzi z odmienną psychiką tak zwani ludzie ” herosi ” NP: jak ktoś wpadł do wody i widzisz że chcesz go ratować i wież że i tak zginiesz bo woda jest za zimna albo za głęboka i nie da rady go uratować , i ktoś by ci powiedział lepszy jeden trup niż dwa…….. , to TY SKACZESZ ”Czarnobrody: Czy żyjemy, czy umieramy, o tym decyduje niebo. Prawdziwymi przegranymi są ci, którzy się tego boją.”

  23. Jeżeli ja bym podszedł do dziewczyny i usłyszał „spadaj koleś” to mam nadzieję że grzecznie bym odszedł odpowiadając coś w stylu „aha”, może w myślach też pomyślał „ty też pindo” i myślę że nie byłoby takie zachowanie żadnym znacznikiem mojej siły psychicznej. Testy typu „shit test” to proponowałbym przeprowadzać np.na oprogramowaniu antywirusowym:) a nie na żywym człowieku, bo to bardziej złożona struktura jest od tego typu wynalazków dzisiejszych czasów jak „shit test”. Może w biznesie ok, w strukturze klient-sprzedawca może się to sprawdzi. Ja na randkach nie przeprowadzam „shit testów”, nie manipuluje, nie wyczytuje z ruchów rogówki słabych punktów, bo po prostu to jest dla mnie głupie. Pracuję w handlu, mam świetne wyniki, i wiecie dlaczego? Bo jestem naturalny, a jedyna umiejętność jaką posiadłem to mowa ciała. Jak widzę tych wszystkich NLP-owców, coachów, manipulatorów, wszyscy tacy sami, ta sama gadka, te same garnitury, te same zegarki, jak ich widzę wieczorami na szkoleniach ( oczywiście jak co dzień pijani, bo stres) to nasuwa mi się myśl o biorobotach nawzajem bez końca przeprowadzających sobie „shit testy”:)

  24. tekst świetny , spodobał mi się gratuluję : ale jeden mój wniosek , tak do panów czytających artykuł -jeżeli dziewczyna mówi spadaj to kolejny tekst tylko ją rozdrażni , nigdy nie przestawaj walczyć ale działaj zgodnie z prawem (napastowanie jest karalne) ,bądź silny i … słuchaj innych , bardziej pytaj niż mów , dowiedz się jakie potrzeby ma twój kontrahent w biznesie ,dopiero wtedy próbuj ponownie , nie wal głową w mur na oślep , być silnym to wyciągać wnioski , wtedy nieudany ruch zamienia się w częściowa wygraną na drodze do celu , tyle ja

  25. Świetny tekst. Jedno ale- przecież wytrenowanie psychiki czy mięśni zależy od punktu wyjściowego- wrodzonych predyspozycji. Można się poprawić, ale na pewno nie każdy zostanie Pudzianem czy siłaczem psychicznym.

  26. Świetny tekst Zbyszku dużo mi dał do myslenia, czytając ten tekst parę sutułacji jak by z mojego życia wzięte.

  27. A co z ludźmi, którzy przez całe życie byli krytykowani, upokarzani i dominowani przez silniejszych ? Takie rzeczy kształtują człowieka i prowadzą do depresji . Jak takie osoby mogą normalnie funkcjonować, jeśli nie wierzą we własne szczęście ?

  28. Tekst ciekawy, ale czy naprawdę uważasz wrażliwość za słabość?

  29. Witam .
    Zgadzam się z wieloma komentarzami,także z THOMASEM byłam kiedyś bardzo silną kobietą. Ale w życiu bywają straszne tragedie po których ,człowiek już nigdy się nie podnosi.

  30. To ja mam słabo-silną psychikę 🙂 Początkowo po niepowodzeniu reaguję tak jak słabi psychicznie, wycofuję się, a kiedy już ochłonę, zaczynam kombinować co dalej. Pozdrawiam!

  31. Zbyszek
    mam jedno pytanie
    mam schizofrenię jak z niej wyjść

Zostaw komentarz