Podstawowa zasada biznesu

Zgodnie z tą zasadą, działają niemal wszyscy ludzie, którzy odnoszą sukcesy. Nie zawsze potrafią ująć ją w słowa, zawsze jednak jest to dla nich coś oczywistego. Zasada jest bardzo prosta, a jednak każdego dnia kolejne przedsiębiorstwa i przedsiębiorcy ponoszą klęskę, tylko, dlatego, że jej nie rozumieją lub nie potrafią się do niej zastosować. Ta zasada jest zarazem jednym z największych sekretów jak i oczywistości biznesu. Dawaj więcej niż dostajesz.

Jest jedna, ogólna zasada, bez której trudno odnieść sukces w jakiejkolwiek branży czy jakiejkolwiek relacji. Jest ważna nie tylko na linii firma – klient, czy też przedsiębiorstwo – przedsiębiorstwo. Obowiązuje także na linii pracodawca – pracownik czy też pracownik – pracownik.

Zgodnie z tą zasadą, działają niemal wszyscy ludzie, którzy odnoszą sukcesy. Nie zawsze potrafią ująć ją w słowa, zawsze jednak jest to dla nich coś oczywistego. Zasada jest bardzo prosta, a jednak każdego dnia kolejne przedsiębiorstwa i przedsiębiorcy ponoszą klęskę, tylko, dlatego, że jej nie rozumieją lub nie potrafią się do niej zastosować. Ta zasada jest zarazem jednym z największych sekretów jak i oczywistości biznesu. Jaka to zasada?

Na pierwszy rzut oka może wydać się dziwna. Brzmi: dawaj więcej niż dostajesz. Wiem, co możesz pomyśleć: dobra, dobra… wiadomo, o co chodzi w biznesie: wyrwać dla siebie więcej niż inni, zarobić jak najwięcej, pokonać innych. Skopać im tyłki! Jeżeli tak myślisz – nie masz racji. Biznes polega na czymś zupełnie innym. Polega na dawaniu więcej niż się dostało. Jeżeli skupiasz się na wygrywaniu, wyrwaniu, zabieraniu, odbieraniu – przestajesz działać w biznesie a zaczynasz działać w przestępczości. Być może osiągniesz sukces, ale będzie on raczej krótkotrwały.

Nie ja tą zasadę odkryłem. A pewnie i nie Wallance D. Watllesa, który prawie 100 lat temu tak o niej pisał:

…możesz dawać każdemu więcej niż od niego bierzesz.

Co prawda nie możesz dać więcej w gotówce, ale możesz dać więcej w wartości użytkowej. Papier, farba drukarska czy inne materiały, z których zrobiona jest ta książka, mogą nie być warte zapłaconych pieniędzy, ale jeżeli zawarte w niej idee, pozwolą ci zarobić tysiące dolarów, nie będziesz skrzywdzony przez sprzedającego – za niewielką wartość pieniężną, dostałeś wielką wartość użytkową.

Załóżmy, że mam obraz jednego z wielkich malarzy, który wart jest w cywilizowanym społeczeństwie tysiące dolarów. Wiozę go daleko na północ i używając sprytu nakłaniam Eskimosa do zamiany – za obraz dostaję pęk futer warty 500 dolarów. Tak naprawdę wyrządziłem mu krzywdę, bo nie będzie miał z tego obrazu żadnego pożytku. Nie przestawia on dla niego żadnej wartości użytkowej – nie wzbogaca jego życia.

Ale załóżmy, że w zamian za futra dostanie strzelbę wartą 50 dolarów – w takiej sytuacji na pewno zrobił dobry interes. Znajdzie zastosowanie dla strzelby: dostarczy mu ona dużo więcej futer i więcej pożywienia. Wniesie wartość do jego życia, uczyni go bogatym.

Wznieś się z płaszczyzny konkurowania na płaszczyznę kreowania i przyjrzyj się swoim transakcjom. Jeżeli stwierdzisz, że sprzedajesz komukolwiek coś, co wnosi do jego życia mniejszą wartość niż to, co otrzymujesz, skończ z tym. W biznesie nikogo nie musisz niszczyć. Jeżeli działasz w biznesie, który niszczy ludzi, skończ z nim.

Każdemu dawaj więcej w wartości użytkowej niż od niego bierzesz.

Jeżeli zatrudniasz ludzi, muszą przynosić ci więcej pieniędzy niż wypłacasz im w postaci wynagrodzenia. Ale możesz tak zorganizować swoją firmę, by każdy pracownik, który sobie tego życzy, mógł każdego dnia się rozwijać. Możesz sprawić, że twój biznes będzie dla pracowników tym, czym jest dla ciebie ta książka. By przekształcił się w coś w rodzaju rodzaj drabiny, po szczeblach, której, każdy z twoich pracowników, jeżeli tylko podejmie się tego trudu, dotrze do bogactwa; i jeśli mając szanse nie skorzysta z niej, nie jest to twoja wina.

Wallance D. Watlles „Naukowa metoda zdobywania bogactwa”, Rozdział 6(1910)

W sumie: biznes polega na dawaniu. Kto by pomyślał?

PS. Okazało się, że książka ta jest dostępna po polsku. Polecam: Blog Prawdziwy Sekret

[ratings]

4 komentarze

  1. Dlaczego w odbiorze sztuki Eskimos ma być upośledzony w stosunku do przedstawiciela „cywilizowanego społeczeństwa”? Jeżeli „łyknął” obraz to musi mu on sprawiać większa przyjemność niż pęk futer, który można zdobyć. Bedzie może jedynym Eskimosem z landschaftem a to już coś! Jeżeli energia włożona w namalowanie dzieła przewyższa tą użytą do zdobycia garści futer to jest wygrany. (jeżeli to nowoczesny obraz namalowany ogonem przez szympansa to Eskimos chyba był pijany)

  2. Przy tym framgmencie miałem taką samą wąpliwość. Ale swierdziłem, że autorowi chodzi tylko o ilustrację. Sam bym wybrał inną. Tak przy okazji eskimosi zdaje się mają już dość traktowania ich jak dzikich i chcą swojego Państwa.

  3. I oby coraz więcej „ludzi biznesu” wyznawało zasadę o której piszesz…świat będzie przez to lepszy 🙂 to takie idealistyczne, ale takie wspaniałe 🙂 pozdrawiam!

  4. ….szympansy nie mają ogonów ale sama koncepcja jest przednia…
    Eskimos ba jedyny Eskimos z ,,landszaftem,,, i jego etos…mniam maniam….

Zostaw komentarz