Pokłady energii pod stopami

Czasem jesteśmy jak ludzie, którzy siedzą na roponośnym polu nie zdając sobie sprawy, że tuż pod ich stopami są olbrzymie pokłady energii. Trzeba tylko zrobić odwiert, a wtedy okaże się, że stać nas na wszystko, o czym tylko marzymy. Mam nadzieję, że kilka pomysłów na zrobienie takich odwiertów udało ci się znaleźć w trakcie czytania mojej książki. Być może odkrycie najlepszych ciągle jest przed tobą. Jestem pewny, że uda ci się je znaleźć. Pamiętaj tylko by nie akceptować stanu wyczerpania, apatii i niskiej energii. Naszym normalnym stanem jest stan wysokiej energii. Na pewno masz ją w sobie. Twoim zadaniem jest dotrzeć do niej i pozwolić jej działać.

2 komentarze

  1. A czy to nie jest tak, że stany wyczerpania, apatii i niskiej energii są odpoczynkiem? Naturalną wydaje mi się zmienność rzeczy, ciągły ruch. Będąc wciąż podkręconym można się wypalić. Człowiek przecież także podlega tzw. zmęczeniu materiału. Nasuwa mi się też pytanie, do czego może doprowadzić brak akceptacji dla stanu wyczerpania, który wydaje mi się naturalny po pełnym energii działaniu.

  2. Witam: )
    Oj bardzo przemawia do mnie takie „Lowenowskie” podejście. Troszkę tekstu mam do przerobienia ale wydaje mi się, iż warto. Ciekawie Pan pisze, poruszając tematy w aktualnych czasach błahe, które jednak zazwyczaj są fundamentem nas, naszego stanu bycia, właśnie energii i hmm pasji życia: )

    Natomiast koleżanka powyżej wyraźnie myli energię życiową z energią fizyczną: ) Pełne energii działanie daje fizyczne uczucie wyczerpania, co wcale nie musi być negatywnym odczuciem oraz, a może przede wszystkim satysfakcje i motor do dalszego działania: )

    Pozdrawiam: )

Zostaw komentarz