1.

Trochę zmęczony pisaniem postanowiłem w tym tygodniu poszaleć z nagraniami.

To pierwsze nagranie. Wszedłem rano do biura, ustawiłem kamerę, nagrałem… i straciłem potem pół dnia na naukę różnym rzeczy związanych z edycją. Ale pewnych rzeczy trzeba się kiedyś nauczyć.

W sumie nagranie przyniosło mi dużo przyjemności, choć gdy je obejrzałem, zdałem sobie sprawę, że zapomniałem nieco o drugim reflektorze – o korzyściach, jakie z niego będą miały osoby, które go obejrzą. Trochę w nim skrótów i niedopowiedzeń. Mimo wszystko liczę na to, że ktoś to obejrzy i zechce się podzielić swoimi wyrażeniami.

2.

Gdyby ktoś, nie miał czasu, kilka punktów (które nie zawsze są w nagraniu sformułowane explicite).

  • Jeżeli chcesz osiągnąć sukces/ zmienić swoje życie / zrealizować swoje wartości – musisz zrobić coś, czego do tej pory nie robiłeś. Często musisz zrobić coś, czego nikt inny jeszcze nie robił. Musisz zaryzykować i wejść w jakąś trudną, niepewną sytuację.
  • Im bardziej ci zależy na tym by zrobić ze swoim życiem coś ważnego, tym większe ryzyko musisz podjąć.
  • Jeżeli robisz coś nowego i ryzykownego, twoją naturalną reakcją jest strach.
  • Strach ma wiele form: obawa przed niepowodzeniem, lęk przed krytyką; wątpliwości czy dam sobie radę; poczucie własnej nieadekwatności; wahania czy warto to robić; chęć zajęcia się czymś innym; pokusa odpuszczenia sobie; pokusa użalania się nad sobą; unikanie zabrania się za to, czym powinniśmy się zająć…
  • Strach jest jak bramkarz, który nie pozwala nam przejść przez drzwi prowadzące do życia, jakie chcemy wieść.
  • Są trzy reakcje na brakarza. Dwie podstawowe to rezygnacja i próba przekupstwa.
  • Rezygnacji często towarzyszą racjonalizacje: eeeee tam…. to tylko takie dziecięce marzenia, trzeba być realistą…
  • Próba przekupienia bramkarza to szukanie sposobu, który pozwoli kontrolować strach. To może być czytanie książek, medytowanie, leki ziołowe, długie kąpiele, uspokajająca muzyka, alkohol, seks, wyszywanie, robienie na drutach, ściganie się od świateł do świateł, sprzątanie, robienie list, planowanie, przygotowywanie się…  Te metody czasem dają ulgę. Ale podstawowy problem jest taki, że ciągle nie robimy tego, co powinniśmy. Wydaje nam się, że pokonaliśmy bramkarza, a prawda jest taka, że to on wpuścił nas w maliny. Zamiast przejść przez drzwi za którymi jest to, co ważne, przeszliśmy przez inne, za którymi są ochłapy tego, co istotne i mnóstwo krążenia wokół siebie.
  • Poza tym, mało komu tak naprawdę udaje się całkowicie stłumić lub rozproszyć lęk.
  • Trzeci sposób pokonania strachu to droga na wprost – bez uników, bez negocjacji. To przejście przez drzwi „z jajami”.
  • Brak strachu to psychopatia nie odwaga. Odwaga polega na umiejętności koncentracji uwagi na swoim zadaniu, mimo strachu, bez kręcenia się wokół niego.
  • Ludzie prawdziwego sukcesu to osoby, które aktywnie szukają strachu. Są jak dobrzy alpiniści – wybierają drogi budzące w nich największą grozę. Nie warto, w ich odczuciu, tracić czasu na rzeczy, które nie wzbudzają lęku.
  • Ludzie prawdziwego sukcesu nie tylko szukają tego, co wzbudza ich strach. To osoby, które swoją energię kierują na konstruktywne działanie a nie długotrwałe próby przekupienia bramkarza.
  • Jak konkretnie to robią? W jaki sposób przekształcają swój strach w energię do działania (przy tym nie manipulując nim)? Chcesz wiedzieć? Wpisz to, jako jeden z tematów w komentarzu.

3.

Planuję w tym tygodniu zrobić jeszcze trzy nagrania. Zrobię je czy tego ktoś chce, czy nie (dlatego proszę mnie od tego nie odwodzić ;-). Nawet jak nikt nic nie napisze pod tym nagraniem to i tak je zrobię (no chyba, że naprawdę nie będę mógł).

Jeżeli takie nagrania są dla Ciebie pomocne (a to jutrzejsze będzie bardziej praktyczne i bardziej szkoleniowe) zaglądaj tu proszę przez kolejne dni tygodnia. Pod koniec pojawi się ciekawa propozycja – ale o tym później.

4.Uwaga – konkurs!

Jakie będą tematy? I tu właśnie moja prośba. [highlight]Jeżeli masz jakiś pomysł na jaki temat powinienem zrobić nagranie, jakieś pytanie na które warto odpowiedzieć, to bardzo proszę wpisz je w komentarzu[/highlight] (bardzo proszę w komentarzu a nie w mailu). Jeżeli będę umiał odpowiedzieć – odpowiem nagrywają wideo.

Nie przywidziałem w nagrodzie ani wycieczki na Karaiby, ani nawet kawy. Ale… hm…. doskonały pomysł! Naprawdę o tym nie myślałem. Uwaga, uwaga! Osoba, której pytanie wybiorę od odpowiedzi dostąpi niewątpliwej przyjemności zapłacenia za moją kawę w Starbacku albo innej kawiarni (obiecuję za muffina sam sobie zapłacić; Kraków gwarantuję, inne miasta – w zależności od moich podróży). Hmm.. podoba ni się to, kto powiedział, że nagroda ma być zawsze dla czytelników? Dobra, poważnie: w nagrodę godzinne spotkanie coachingowe przy kawie i któraś z moich książek 🙂 Ale oczywiście można zrezygnować z nagrody (w pełni zrozumiem, ale o propozycje i tak proszę).

Czyli jeszcze raz: piszesz pytanie, na które powinienem odpowiedzieć, ja się zastanawiam a jak wybiorę i nagram – umawiamy się na spotkanie.

5.

Kilka podpowiedzi (by rozruszać myślenie, można je wpisać i będą również brały udział w konkursie):

  • Dlaczego strach mnie paraliżuje (np. gdy mam wyznać miłość, przemówić do tłumu, wziąć udział w rozmowie rekrutacyjnej itp). Co z tym zrobić?
  • Kiedy warto a kiedy nie warto coś robić z lękiem (np. relaksować się czy przypominać sobie coś co było przyjemne)?
  • Dlaczego nie mogę się za coś zabrać? Jak sobie poradzić z prokrastynacją?