Rok 2021

Energia Twórcza: oferta nowego newslettera

Pisałem Energię Wewnętrzną przez jakieś 10 lat (a może więcej, nie lubię liczyć). Kilkaset tekstów, kilka tysięcy stron, tysiące komentarzy. Kawał życia i wspaniała zabawa. Chciałbym Ci podziękować za Energię Wewnętrzną – bo to Ty, czytając ją, byłeś jej źródłem. Bez Twoich komentarzy, bez twojej obecności niewiele bym napisał. Trzeba jednak…

Teraz jest ten czas, którego się obawialiśmy

Teraz jest ten moment, gdy siedzisz nieruchomo, tuż przed obnażonymi zębami kobry. Uderzy, czy nie uderzy? Dosięgnie, czy nie dosięgnie? Przejdę przez to bez większych objawów, czy trafię pod respirator? Sam czuję się dobrze. Jednak, jak coraz więcej osób, mam w rodzinie ludzi, którzy właśnie się dowiedzieli, że to ten wirus. Co im powiedzieć? „Trzymaj…

W poszukiwaniu uczciwej informacji zwrotnej

Opisałem to tydzień temu. Znajoma dała mi wydany własnym sumptem zbiór esejów. Nie podobały mi się. Jej teksty były kiepskie. Gdy zapytała, co myślę, skłamałem, mówiąc, że nie miałem okazji dokładnie przeczytać, ale wydaje się to ciekawe. Gdy to napisałem i opublikowałem, dostałem maila: Zastanawiam się, czy chciałabym, żeby ktoś tak potraktował mój tekst……

Czy gdy tworzysz musisz głodować?

Elitą średniowiecznych Katarów (zwanych też Albigensami) byli Perfecti (Doskonali). Najwyższy stopień wtajemniczenia, ktoś w rodzaju duchowieństwa. Bycie doskonałym zawsze jest trudne, tutaj jednak stopień trudności był wyższy niż Mount Olympus (najwyższy szczyt w naszym układzie planetarnym, na który można się wspiąć w ramach wolnego czasu…

Skąd we mnie to poczucie niemocy? Konformizm i tworzenie

Wyobraź sobie, że jesteś w górach. Ścieżka, którą szedłeś, jest widokowa i przyjemna. Od pewnego czasu stawała się coraz trudniejsza, teraz jednak doszedłeś do miejsca, w którym (wiesz to ponad wszelką wątpliwość), nie poradzisz sobie na niej. By iść dalej, potrzebujesz raków, czekana i liny. Bez tego, nie ma zmiłuj się, wpadniesz w przepaść. Nie jesteś…

W życiu chodzi o to, by tworzyć

Czasem człowiek trafia na ślepą uliczkę. Było dobrze, wszystko szło do przodu, wiatr we włosach, przestrzeń wokół, aż tu nagle ściana. Wielka, smętna ściana, która nie pozwala jechać dalej. Może nie zwróciłeś uwagi na znak ostrzegawczy, może tego znaku nie było, nieważne, dlaczego tutaj trafiłeś. Impas, blokada, brak…