Co ciekawego?
Tym razem nagranie, w którym tłumaczę się z tego i owego :-)
Tym razem nagranie, w którym tłumaczę się z tego i owego :-)
Pozwól sobie działać bez przymusu, tak jakbyś jadł smaczne śniadanie. Gdy twoja poprzeczka jest zbyt wysoko – obniż ją. Nie przejmuj się swoją doskonałością czy bezbłędnością. Nie przejmuj się nawet tym, gdy przychodzą do ciebie myśli, że wreszcie musisz wziąć się za siebie. Że musisz zrobić z sobą porządek.
Co ci to przeszkadza? Myśli są myślami. Pozwól im przepłynąć i nie goń za nimi jak za objawionymi prawdami. Wróć, do tego co robisz. Gdy ci się to uda, stopniowo, po pewnym czasie być może wróci uczucie, że to, czym się zajmujesz „robi się samo”. Być może poczujesz się całością z tym co robisz.

Jedyna różnica pomiędzy tymi, którzy coś osiągają a tymi, którzy marnują życie leży w tym, że ci drudzy używają trybu przypuszczającego w odniesieniu do działania, a ci pierwsi działają. Naprawdę, nie ma innych różnic.
Wyrazem wdzięczności jest dziękowanie. Proste, niewyszukane, zwyczajne. Takie, którego celem nie jest związanie drugiej strony, zmuszenie jej do podporządkowania się naszym potrzebom czy wzmocnienie więzów społecznych.
Prawdziwy wyraz wdzięczności to nie prezenty, pieniądze, przysługi czy kwiaty. Wyrazem wdzięczności jest pełne uwagi i szacunku pochylenie się.
Postaw przed sobą szklankę wody i wypij solidny łyk. Pozwól, wodzie przeniknąć do swojego ciała. A teraz zamknij oczy i oceń z jakiego źródła pochodziła. Czy było to źródło śmierci czy źródło młodości? Poznasz to po tym, co się teraz dzieje w tobie.
Obiecałem sobie dwie konkretne rzeczy:
Po pierwsze nie skarżyć się(lub przynajmniej mniej się skarżyć). Człowiek narzeka na tysiące głupot i zapomina o czym naprawdę jest cierpienie. Czasem wystarczy zobaczyć np. 16 – letnią dziewczynę, która po kilku miesiącach w szpitalu i przeszczepie cieszy się, że wreszcie, w połowie maja będzie mogła być w domu. Cieszy się! A co robimy my, którzy możemy chodzić i oglądać z świat z bliska? Trochę głowa mnie boli. Nie najlepsze pogoda. Weekend majowy nie zapowiada się najlepiej….
Zanim złoże życzenia, chciałbym opowiedzieć krótką legendę...
Życie człowieka trwa 30.000 dni. Co jest na tyle ważne by poświęcić na to dni dni, które nam jeszcze zostały?
Dostałem maila "Strasznie stresują mnie sytuacje, w których muszę występować publicznie … masz może na to jakąś prostą radę?" Prostej nie, ale mam.