
Zacznij biec, a doskonalić się będziesz po drodze
Kiedyś miałem pojechać na spotkanie biznesowe do Warszawy. Ekspres odchodził o siódmej. Nic strasznego. Zazwyczaj wstaję znacznie wcześniej (nawet i o czwartej). Ale tym razem przyspałem. Gdy wreszcie usiadłem na łóżku, okazało się, że zostało piętnaście minut. Praktycznie żadnych szans by zdążyć. Złość na siebie, rozczarowanie i cały zwitek negatywnych emocji. Cała…






